Laboratorium domowe, czyli jak zrobić krem, mydło i powidło

Naturalne filtry UV

Syntetyczne filtry przeciwsłoneczne nie są godne polecenia. Mogą powodować podrażnienia i alergie, mają działanie podobne do działania hormonów, dokladniej napisałam o tym w tekscie "Czarne owce".
Wiadomo, że należy się chronić przed promieniami UVA i UVB. Promienie UVA opalają, a UVB spalają. Zarówno promienie UVA, jak i UVB są szkodliwe dla skóry, wysuszają ją i przyspieszają jej starzenie się. Nadmierna ilość promieniowania słonecznego może powodowac raka skóry. Naturalnymi filtrami przeciwsłonecznymi są tlenek cynku i dwutlenek tytanu. Są to filtry mineralne, mikroskopijne ziarenka pigmentu pozostają na skórze i pochłaniają, reflektują lub rozszczepiają światło słoneczne. Nie dopuszczając go tym samym do skóry. Dwutlenek tytanu i tlenek cynku chronią skórę zarówno przed promieniami UVA jak i UVB.
Dwutlenek tytanu i tlenek cynku mają postacć drobnego, białego proszku. Użyte w kremie mogą zostawiać białe smugi na skórze. Aby zmniejszyć ten efekt mieli się, przede wszystkim, dwutlenek tytanu na bardzo miałki pył. Wówczas tytan nie "maluje" skóry tak mocno, jednak ochrona skóry, głównie przed promieniami UVA, zmniejsza się. Dlatego najlepszą ochroną jest dodanie do kremu mieszanki obydwu pigmentów. Oba pigmenty nie zatykają porów skóry i nie działaja komedogennie.
Generalnie przyjmuje się, że 1% minerałów w kremie nadaje mu faktor ochronny 1. Ponieważ filtry mineralne działają mechanicznie, to im więcej minerałów, tym większa ochrona przeciwsłoneczna, zwłaszcza przeciw promieniom UVB. Na przykład 5 g mieszanki mineralnej w 50 g kremu daje faktor ochronny 10-15. Jest to zależne od wielkości ziarenek pigmentu. Im mniejsze ziarenka, tym większa ochrona przeciwsłoneczna i tym mniejszy efekt "malowania" skóry na biało.
Im więcej minerałów w kremie, tym bardziej jego konsystencja przypomina pastę i tym trudniej się rozsmarowuje. Można zrobić krem z filtrami mineralnymi o w miare dobrej konsystencji z faktorem 20. Chcćc uzyskać mocniejszą ochronę trzeba, niestety siegnąć do filtrów chemicznych.
Jedyny filtr chemiczny, który jest tolerowany w kosmetykach naturalnych nazywa się Octocrylene. Jest to stabilny na temperaturę i promieniowanie UV filtr chemiczny, który odkłada się na skórze i absorbuje promienie słoneczne. Nie działa hormonalnie na organizm ludzki, tak jak inne chemiczne filtry przeciwsłoneczne.

Dwutlenek tytanu (INCI: Titandioxid)

Dwutlenek tytanu (TiO2) zwany również bielą tytanową jest najpopularniejszym i najlepiej kryjacym białym pigmentem. Stosuje się go w pudrach, fluidach, kremach, w mydlach, a także w paście do zębów. W kosmetykach oprócz ochrony przeciwsłonecznej ma działanie kryjące i rozjaśniające. Jest bardzo stabilny, topnieje dopiero w temperaturze 1855°C, nie ulega zmianom pod wpływem swiatła, trudno reaguje z innymi substancjami, a w normalnych warunkach nie reaguje z niczym. Nie jest toksyczny, w przemysle spożywczym występuje pod symbolem E171. Ze względu na swoje cechy rozjaśniające i kryjące jest również używany w farbach malarskich. Swoją najbielszą biel zawdzięcza właściwości polegającej na całkowitym rozproszeniu swiatła.

Tlenek cynku (INCI: Zinc oxide)

Tlenek cynku (ZnO) wyparowuje w temperaturze 1300°C, roztapia się tylko pod ciśnieniem w temperaturze 1975°C. Jest więc substancja bardyo stabilną. Tlenek cynku absorbuje promieniowanie ultrafioletowe. Nie rozpuszcza się w wodzie. Jest odporny na światło, ale nie ma tak kryjacych właściwości jak dwutlenek tytanu. Tlenek cynku ma niewielkie właściwości bakteriobójcze. Działa łagodząco i gojąco na skórę, ale takze lekko wysuszająco. Często jest używany w maściach i pastach przyspieszających gojenie się skóry (pasta cynkowa). Tlenek cynku jest nietoksyczny.

Do góry

Aktualizacja 12.04.2006